Rzadko Wam coś polecam, wiem – jakoś nie potrafię chyba wyłowić w sklepach tych prawdziwych perełek, dzięki którym w domu zawsze czysto a włosy same czeszą się w perfekcyjny kok. A może właśnie umiem? W Zakopanem i tutaj, w drugim tygodniu naszego urlopu w Poznaniu towarzyszyło nam kilka rewelacyjnych rzeczy. Ułatwiły i uprzyjemniły nam życie do tego stopnia, że postanowiłam je Wam dzisiaj polecić. Sprawdzą się świetnie w górach, ale też nad morzem czy nawet wtedy, kiedy lato spędzasz w pracy lub w mieście. A jeśli odkryłaś tego lata (lub kiedykolwiek) jakieś inne „hity urlopu” chętnie je wypróbuję – daj znać w komentarzu, co Cię zachwyciło. 🙂

Przeczytaj też:

–> Jak porządnie odpocząć w weekend?

–> Jak w pełni wykorzystać weekend poza domem i porządnie odpocząć?

 

Hity urlopu – miejsce pierwsze: Butelki na wodę Brita Fill & Go Vital


To butelki do wody z wbudowanym filtrem. W górach uratowały nam życie, bo przy długich wędrówkach w 30-stopniowym upale człowiek wypija tyle co smok. Butelkowana woda w schroniskach jest bardzo droga a zakopiańska kranówka okazała się tak smaczna, że nawet zabraliśmy sobie zapas w drogę powrotną. Butelki są poręczne, estetyczne, nic nie przecieka ani się nie rozlewa. Pojemność 0.75 litra to idealna ilość – nie za dużo, nie za mało. Odkąd przyjechaliśmy z powrotem używamy ich w domu a to cieszy – zużywamy mniej plastiku. Mamy dwie wersje kolorystyczne – niebieską i limonkową. Obie bardzo mi się podobają!

Dostępność: online lub w sklepach z AGD/RTV typu MediaExpert (link do Ceneo)


Hity urlopu – miejsce drugie: Lakier Sally Hansen Complete Salon Manicure

 

Moje paznokcie nie należą do najmocniejszych, nie mam też wprawy w ich malowaniu. Jeżeli nie nosicie hybryd to ten lakier z powodzeniem je Wam zastąpi. Na moich paznokciach bez żadnych ubytków trzymał się przez tydzień (a czasami mój manicure nie wytrzymuje nawet jednego dnia). Zniósł codzienne mycie włosów, długie zmywanie, pranie ręczne i kuchenne przygotowywania do imprezy. Jego jedyne minusy to dość wolny czas schnięcia i cena, ale warto polować na promocje. Mój odcień to Scarlet Fever – ładny, ciepły i dość ciemny fiolet. Jakie kolory na paznokciach nosisz latem najchętniej?

Dostępność: stacjonarnie w większych drogeriach (typu Rossmann, Superpharm lub Hebe), online (link do strony producenta)


Hity urlopu – miejsce trzecie: Żel aloesowy

 

Pierwszego dnia w Zakopanem zapomniałam o kremie z filtrem. Po całym dniu wędrówek moja jasna karnacja przypominała polskie barwy narodowe – do spodenek czerwono, nad spodenkami biało. Uratował mnie żel aloesowy, który nie tylko koił i chłodził moje spalone na bordo nogi. Dzięki niemu nie pozbyłam się skóry z nóg jak to się stało rok temu we Francji po zbyt długim przebywaniu na słońcu. Używałam go też do nawilżania twarzy i włosów czy łagodzenia ukąszeń komarów. Właśnie za tę wszechstronność, świetne działanie i niską cenę tak bardzo go polubiłam.

Dostępność: w aptekach i drogeriach stacjonarnie lub online dostępnych jest wiele różnych produktów. Obecnie mam żel marki Alter Medica, kusi też piękne opakowanie żelu Holika. Testowałam też produkt marki GorVita, którego nie sposób było skończyć – byłam bardzo zadowolona.

 

Hity urlopu – miejsce czwarte: Emulsja do opalania Lirene (ta ze zdjęcia)

 

Drugiego dnia wycieczki już nie zapomniałam o filtrze. Lirene wybrałam na chybił trafił w drogerii ale jestem z niego bardzo zadowolona. Po pierwsze – naprawdę dobrze chroni. Ładnie pachnie (jakby lawendą), łatwo się rozprowadza, kompletnie nie bieli. Jest pojemny, wydajny i relatywnie niedrogi. Do twarzy używałam 50tki i również byłam bardzo zadowolona. Nie będę już szukać innego. 🙂

Dostępność: łatwo dostępna w drogeriach stacjonarnie lub online oraz w wielu marketach.

 

Hity urlopu – miejsce piąte: Plażowa mata ze wzorem mandali (też ze zdjęcia)


Mata to właściwie dużo powiedziane bo to po prostu kawałek materiału, który rozkładamy na piasku lub trawie. Kiedy tylko zobaczyłam go gdzieś na Instagramie, z lazurową wodą i słońcem w tle wiedziałam, że po prostu go kupię. Udało się go znaleźć na Aliexpress. Właśnie dzisiaj świętował swój debiut na plaży nad poznańskim Jeziorem Rusałka. Chociaż jest najlepiej dostosowany do dwóch osób to świetnie się sprawdza w swojej roli. Nie tylko nie chłonie wody ale składa się do małych rozmiarów, jest lekki i przepięknie wygląda. Samo patrzenie na niego poprawia mi humor i mam nadzieję, że uda mi się jeszcze nim nacieszyć tego lata. 🙂

Dostępność: podobne znajdziemy na Allegro pod hasłem „ręcznik plażowy okrągły” ale jeśli wolisz zaoszczędzić i nie potrzebujesz go na już to polecam Aliexpress pod hasłem „beach round towel” lub „round yoga mat”. Kupujesz czasami poprzez Aliexpress?


To już wszystko – znacie te produkty? Jakie przedmioty są dla Was hitami tegorocznego lata?