Jest sobotni wieczór i wszystko jest tak, jak być powinno. Mieszkanie lśni czystością i wygląda całkiem ładnie w żółtym świetle żarówki. Za oknem zapada jesienny, romantyczny zmierzch. Włosy się układają, brzuch płaski, kreska unosi się w górę, bluzeczka jest ładna. Żadnych zaległych spraw, ominiętych treningów, odpuszczonych powtórek do egzaminu czy kłótni z bliskimi, którzy w tej kuchni siedzą razem ze mną. Jest wieczór idealny a w tym wszystkim ja – najbardziej idealna, jaka mogę być w danej chwili – piekę ciasteczka. Harmonia, no.

Gwarantuję Ci, że nie znasz tego przepisu. Wyszperałam go przed laty w jednej z książek kucharskich, które moja Mama kupowała w ulubionym kiosku Ruchu obok dworca PKS. Nikt nie przypuszczał, że ciasteczka okażą się tak smaczne – delikatne, podobne w smaku i strukturze do ciasta francuskiego, z rozpływającym się w ustach wnętrzem. Robi się je niesamowicie szybko i wcale nie potrzeba miksera, są zatem świetna jako szybka przekąska do kawki czy dopełnienie idealnego sobotniego wieczoru.

W oryginale ciasteczka-pierożki powinny skrywać w sobie cząstki jabłek, ale z nadzieniem można eksperymentować do woli. Na ogół używam prażonych jabłuszek z brzoskwiniami lub marmolady. Właśnie w takiej wersji upiekłam je w poprzedni weekend – wypełnione moją ulubioną, tą z dzikiej róży.

Ciasteczka-pierożki ze słodkim nadzieniem

Składniki na około dwadzieścia pierożków:
  • 250 g mąki
  • 250 g margaryny do pieczenia lub masła
  • 250 g twarogu
  • ok. 500 g marmolady

Twaróg należy zmielić (lub po prostu wrzucić na chwilę do blendera). Następnie łączymy go z mąką oraz margaryną i zagniatamy ciasto, aż będzie gładkie a składniki się połączą. Rozwałkowujemy je na placek grubości kilku milimetrów, podsypując przy tym obficie i często mąką ciasto, wałek i stolnicę – jest w nim dużo tłuszczu przez co będzie się kleić. Dalej postępujemy już tak, jak w przypadku klasycznych pierogów czyli szklanką wycinamy krążki z ciasta. Na środek każdego z nich nakładamy odrobinę marmolady i zlepiamy brzegi, tworząc półokrągłe ciasteczka. Pieczemy około 20-30 minut w temperaturze 180-190 stopni Celsjusza. Ciasteczka mają mieć złoty kolor.

Uważajcie, aby nie pobrudzić powierzchni sklejania nadzieniem i dociśnijcie ją dodatkowo widelcem, starając się jednak nie podziurawić ciasteczek. Unikniecie wyciekania nadzienia z pierożków podczas pieczenia. Jeśli jednak tak już się stanie, nie załamujcie się – nigdy nie ucieka z nich całe nadzienie i zawsze smakują tak samo dobrze. 😉

To co, skusicie się na coś słodkiego? Koniecznie dajcie znać, czy Wam smakowały, jeśli zdecydujecie się wypróbować ten przepis lub opowiedzcie o własnych ulubionych przysmakach, które kojarzą Wam się z jesiennymi wieczorami!

Zapisz