Część z nas to ranne ptaszki, część z nas to sowy. Ja należę do tej pierwszej kategorii i bardzo lubię poranki, ale i tak nie zawsze wstaję z łóżka z radością i śpiewem na ustach. Właściwie to rzadko tak wstaję. 🙂 Część z Was pewnie zna to z własnego doświadczenia. Bardzo lubię poranki przemyślane, nieśpieszne, takie z czasem na coś więcej niż szybkie suszenie włosów i pochłaniane w biegu kanapki. Może nam się wydawać, że nie mamy czasu na to, aby zaczynać dzień w taki sposób, jednak metodą małych kroczków możemy nieco zmienić swoją poranną rutynę. Czasem wystarczy nie włączać kolejnej drzemki albo zrezygnować z przeglądania fejsa, aby znaleźć czas na poranne dobre nawyki, które odmienią cały nasz dzień.

Kilka z nich udało mi się wprowadzić i nie wyobrażam sobie bez nich dnia. Niektórych spróbowałam i nie polubiliśmy się nawzajem, a jeszcze inne to kompletnie nie moja bajka. Ważne, żeby wybrać to, co najbardziej Ci odpowiada i co będziesz w stanie włączyć do swojej codziennej rutyny. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się, jakie dobre nawyki możesz wprowadzić do swojego poranka, zerknij na listę poniżej!

 

Poranne dobre nawyki #1: Woda z cytryną na czczo

O piciu wody z cytryną na czczo po przebudzeniu napisano już mnóstwo artykułów. Wszystkie pochlebne opinie, które słyszałyście są jak najbardziej prawdziwe. Taki napój orzeźwia i pobudza lepiej niż kawa, przyspiesza przemianę materii oraz poprawia naszą odporność i oczyszcza organizm z toksyn. Odkąd piję wodę z cytryną regularnie moja cera, dawniej mocno trądzikowa, wygląda zdecydowanie lepiej.

Ważne, żeby woda była ciepła – taką nasz organizm przyswaja lepiej – a cytryna ekologiczna lub pozbawiona skórki. Możecie wyciskać sok z cytryny do szklanki lub po prostu wrzucać do niej plasterek cytryny i nakłuwać go nożem. W okresie jesienno-zimowym dodaję też do szklanki łyżeczkę soku z imbiru, o którego dobroczynnych właściwościach pisałam już tutaj. Można wzbogacić napój również o łyżeczkę miodu i szczyptę soli, tworząc tym samym naturalny napój izotoniczny. Doskonale przywróci Waszemu organizmowi zachwianą przez noc równowagę elektrolitową.

 

Poranne dobre nawyki #2:  Ssanie oleju

Nawyk, który swego czasu próbowałam wprowadzić do swojej porannej rutyny. Ssanie oleju może brzmieć makabrycznie, ale nie jest wcale takie złe. Chodzi o to, aby co dzień po przebudzeniu przez ok. 20 minut trzymać w ustach łyżeczkę oleju (np. kokosowego lub słonecznikowego). Olej „wyciąga” zanieczyszczenia i toksyny z naszej jamy ustnej i organizmu. Po skończonym płukaniu ust należy go więc bezwzględnie wypluć i dokładnie umyć zęby oraz jamę ustną.

Osoby, które regularnie praktykują ssanie oleju wyliczają cały szereg korzyści, jakie niesie ze sobą dla zdrowia – od oczyszczenia organizmu i poprawy stanu cery, poprzez poprawę jakości snu i oczyszczenie zatok aż do… wybielenia zębów i zagojenia się dziąseł. Ja po prostu nie miałam na to czasu – w trakcie płukania ust olejem trudno byłoby mi zjeść śniadanie czy nawet umyć głowę. Kto wie, może kiedyś?

Więcej o prawidłowej metodzie i właściwościach ssania oleju możecie przeczytać na blogu Agnieszki Maciąg.

 

Poranne dobre nawyki #3: Zdrowe śniadanie

Nie wiem, jak to jest u Was, ale kiedy od rana zjem zdrowy posiłek to później znacznie łatwiej mi ulegać pokusom w ciągu dnia. Dodatkowo staram się, żeby to było coś, co poprawi mi humor – szczególnie teraz, w ciemne i chłodne poranki. Moim ulubionym śniadaniem w okresie jesienno-zimowym jest ciepła jaglanka z tylko trzech składników (tak, to ta ze zdjęcia!). Nie zawiera glutenu, laktozy ani sztucznego cukru a i tak jest przepyszna.

Jak ją przygotować? 3-4 łyżki płatków jaglanych gotuję w szklance mleka bez laktozy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Do gotowej jaglanki dodaję 1-2 łyżeczki masła orzechowego (im bardziej nie chce mi się iść do pracy, tym więcej) i mieszam. Takie kremowe, rozpływające się w ustach, lekko słodkie płatki sprawiają, że jestem syta przez wiele godzin.

 

Poranne dobre nawyki #4: Szczotkowanie ciała na sucho

Uwielbiam szczotkować ciało na sucho o poranku, ale różnie mi z tym nawykiem po drodze. Zazwyczaj nie starcza mi na to czasu, a po powrocie do domu ciężko mi się zmotywować. Szkoda, bo to wspaniały sposób na rozbudzenie, detoks organizmu oraz promienną, wolną od cellulitu skórę.

O dobroczynnych skutkach szczotkowania ciała na sucho oraz o tym, jak to prawidłowo robić możecie przeczytać na blogu Dom na Obcasach. Moja szczotka to najzwyklejsza szczotka z Rossmanna za 10 zł, chociaż podobno używając tych lepszej jakości można spodziewać się lepszych efektów. W okresie, kiedy robiłam to regularnie, byłam ze swoich bardzo zadowolona, także trudno mi stwierdzić, czy jest w tym ziarno prawdy. 🙂

 

Poranne dobre nawyki #5: Ćwiczenia

Szczególnie joga, pilates lub bieganie wydają się wprost stworzone do ćwiczenia o poranki. Nie wyobrażam sobie jednak pobudki 40 minut wcześniej, aby przy okazji budzić sąsiadów i Szymona głośnym tupaniem. Kiedy byłam na studiach, udawało mi się jednak ćwiczyć codziennie rano przez ok. 20 minut. Zawsze pozwalało mi to zacząć dzień w o wiele lepszym humorze. Poranny ruch dodawał mi energii i motywował na resztę dnia – trudniej po czymś takim sięgnąć po czekoladę.

Czułam się wtedy niesamowicie dumna z faktu, że nie minęła jeszcze ósma rano a ja już zdążyłam zrobić coś dobrego dla siebie. Ćwiczenie o poranku to potężna dawka dobra dla naszego ciała już od samego początku dnia. Jeśli tylko możecie znaleźć na to czas to zdecydowanie warto.

 

Poranne dobre nawyki #6: Pisanie dziennika

Jeżeli rano masz troszkę więcej czasu i szansę na odrobinę spokoju to może zechcesz spróbować pisania dziennika? Nasz umysł jest wtedy czysty, a spokój dopiero budzącego się dnia może ułatwić nam zagłębienie się w siebie. Pisanie dziennika pomaga poukładać swoje emocje, zrozumieć swoje postępowanie, a także zastanowić się nad naszymi pragnieniami, marzeniami i celami. To jak głęboka, kojąca i niezwykle ważna rozmowa z samą sobą.

Forma, w jakiej zechcesz pisać dziennik jest dowolna. Możesz opisywać swoją codzienność, tworzyć opowiadania albo wybrać afirmację lub modlitwę. Najważniejszy i leczący jest tutaj sam proces pisania, który porządkuje nasze myśli i przeżycia.

Jeśli nie masz czasu na pisanie dziennika jako takiego, może zechcesz wypróbować dziennik wdzięczności? Bo kolejnym punktem na naszej liście jest właśnie…

 

Poranne dobre nawyki #7: Wdzięczność

Czytałam gdzieś kiedyś, że warto mieć przy łóżku kartkę z napisem „Wdzięczność”, aby przypominać sobie o niej już po przebudzeniu. Rzeczywiście coś w tym jest. Rozumiem, że trudno czuć się wspaniale o godzinie 6.00 w ciemny, poniedziałkowy poranek, kiedy zimno na dworze a budzik dzwoni jak oszalały. Problem w tym, że negatywne myśli działają jak lawina. Im bardziej się im poddajemy, tym gorzej będziemy się czuć. W efekcie rozpoczynamy dzień zmartwione, skulone w sobie, zniechęcone i kompletnie nieszczęśliwe. Z kolei skupienie się na pozytywach pozwala nam poczuć się dobrze i rozpocząć dzień z pozytywnym nastawieniem.

Od jakiegoś czasu rano staram się zatem celebrować miłe momenty i przypominać sobie, jak bardzo jestem za nie wdzięczna. Zamiast myśleć o tym, jak zimno będzie, gdy wyjdę spod kołdry, myślę o tym, jak przyjemnie obudzić się w cieple u boku ukochanej osoby. Myślę o pysznym śniadaniu, które będę mogła zjeść i o ładnej trasie tramwaju, którym jadę do pracy. Przypominam sobie miłe zdarzenia z poprzedniego dnia. Myślę o moich bliskich, rodzinie i przyjaciołach. I naprawdę poprawia to nie tylko mój humor o poranku, ale i to, jak czuję się przez cały dzień.

 

Poranne dobre nawyki #8: Sprzątanie mieszkania

Uwielbiam ten punkt i stosuję, kiedy tylko mogę! Spokojnie, nie jestem Perfekcyjną Panią Domu, która prasuje koronkowe firanki o 7.00 zanim pójdzie do pracy. 😉 Chodzi tu raczej o pobieżne, powierzchowne ogarnięcie mieszkania – odłożenie rzeczy na swoje miejsce, przetarcie blatu w kuchni, pozmywanie naczyń, czasem pozamiatanie podłóg i załadowanie pralki. Fajnym patentem mojej kuzynki jest gotowanie obiadu rano, choć oczywiście wymaga to więcej czasu. Wiele osób stara się podobne porządki robić wieczorem. Z doświadczenia wiem jednak, że w trakcie porannej krzątaniny w mieszkaniu może powstać spory rozgardiasz. Lubię uporządkować naszą przestrzeń przed wyjściem z domu – daje mi to poczucie, że zrobiłam od rana coś pożytecznego. Poza tym przyjemnie wraca mi się do czystego mieszkania, w którym mogę odpocząć bez zajmowania się bałaganem.

 

To lista ośmiu dobrych nawyków, które stosowałam i/lub mogę Wam polecić – a w jaki sposób Wy zaczynacie swój dzień? Jakie dobre nawyki próbujecie do niego wprowadzić? Jestem pewna, że macie w zanadrzu mnóstwo wspaniałych inspiracji. Czekam na Wasze komentarze i ściskam Was mocno!