Z czym Wam się kojarzy grota solna? Kiedy powiedziałam o niej mojej mamie zapytała, co będziemy zwiedzać. Moim pierwszym skojarzeniem też była wycieczka do Jaskini Raj w podstawówce. I faktycznie grota solna ma coś wspólnego z wakacjami – takimi spędzanymi nad morzem. 

Mikroklimat nadmorskich miejscowości dobrze służy wielu osobom. W Gdańsku znikają moje trudności z zasypianiem, czuję się pełna energii i lepiej mi się oddycha. Nie chodzi tu wyłącznie o atmosferę urlopu ale o morskie powietrze bogate w jod i inne cenne dla zdrowia minerały takie jak potas, magnez, brom, żelazo, wapń, miedź, mangan, cynk, selen, lit i krzem.

Niestety Poznań nie ma dostępu do morza. 🙂 Szczególnie teraz, kiedy rozpoczynamy sezon grzewczy, powietrze w mieście momentami przypomina zupę z metali ciężkich. Grota solna jest jednak miejscem, w którym możemy doświadczyć dobroczynnego działania tych pierwiastków na nasz organizm. Godzinny seans porównywalny jest do kilku dni spędzonych nad morzem. 

 

Przy jakich schorzeniach warto wybrać się do groty solnej?

 

Lista zaleceń jest niezwykle długa, poczynając od chorób dróg oddechowych, schorzeń przewodu pokarmowego czy przypadłości dermatologicznych, a kończąc na zaburzeniach sercowo-naczyniowych i niedoczynności tarczycy. Oprócz typowo prozdrowotnego działania grota solna może być naszym sprzymierzeńcem w drodze do piękna – w zapobieganiu procesom starzenia oraz walce z nadwagą. Szczegółową listę chorób znajdziecie tutaj.

 

Czy są choroby, w których przypadku grota solna może nam zaszkodzić?

 

Tak, nie należy jej odwiedzać, kiedy przechodzimy akurat infekcję dróg oddechowych. Może być również niebezpieczna dla osób cierpiących na choroby nerek, nadczynność tarczycy, klaustrofobię, gruźlicę w stanie ostrym oraz w zaawansowanym stadium choroby nowotworowej, a także tych uczulonych na sól.

 

Jak wygląda wizyta w grocie solnej? Czego się spodziewać?

 

Grota solna, którą odwiedziłam znajduje się przy poznańskim Starym Rynku. Już od wejścia w wystroju dominowały drewniane belki, solne elementy i nastrojowe światło. Panująca w środku niesamowita cisza pomogła nam wprawić się w odpowiedni nastrój jeszcze przed rozpoczęciem seansu.

Przed wejściem do groty natrafiłyśmy na nieduże pomieszczenie z recepcją oraz mini-szatnią, w której można zostawić płaszcze, buty i zmienić skarpetki (do środka można wejść tylko w białych skarpetkach, ewentualnie ochraniaczach).

Samo pomieszczenie  rzeczywiście przypomina solną grotę – a właściwie bajkową kopalnię. Cały pokój wyłożony jest solą. Na suficie możemy podziwiać niewielkie solne stalaktyty, w ścianach pomiędzy drewnianymi belkami umieszczono bloki soli a podłoga wysypana jest grubą warstwą okrągłych kamyczków. Wrażliwszym stópkom polecam nieco grubsze skarpetki choć taki masaż jest w gruncie rzeczy przyjemny i bardzo zdrowy. 🙂 W pomieszczeniu panuje delikatny półmrok – światło pochodzi głównie od lamp solnych i delikatnych lampeczek. W ścianach naszej groty zamontowano też instalacje wodne, dzięki którym przez cały czas mogłyśmy wsłuchiwać się w delikatny szmer płynącej wody. Słychać było też spokojną, relaksującą muzykę. Tutaj możecie zobaczyć, jak pięknie wygląda takie miejsce od wewnątrz.

 

To co tam się właściwie robi? Siedzi?

 

To pytanie z kolei zadała mi koleżanka, kiedy opowiedziałam jej o naszej wyprawie. Odpowiedź brzmi: i tak, i nie.

Pobyt w grocie solnej ma nam umożliwić przede wszystkim doświadczenie dobroczynnego klimatu tego miejsca. W pomieszczeniu znajdziecie leżaki lub wygodne skórzane fotele, w których można się wyciągnąć, otulić się kocem i po prostu odpoczywać. Do groty wybrałam się z przyjaciółką, mogłyśmy zatem rozmawiać lub milczeć w zależności od tego, na co miałyśmy ochotę. Na nasz seans byłyśmy jedynymi chętnymi, zazwyczaj można w grocie też spotkać inne osoby, a o określonych godzinach także dzieci, które na ogół nie są wpuszczane na wszystkie seanse. Istnieje jednak możliwość wynajęcia groty na wyłączność.

Dla mnie było to niesamowicie relaksujące doświadczenie. Gdybym próbowała zorganizować taki seans w domu rozpraszałoby mnie zbyt wiele rzeczy – sterta prasowania, roztrząsanie obowiązków w pracy czy brak odpowiedniego otoczenia. Tutaj jedyne co mogłam robić to odpoczywać. Dla tych, którym trudno byłoby wytrzymać w skuleniu pod kocem przez godzinę istnieje możliwość odwiedzenia groty aby poćwiczyć. W miejscu, które odwiedziłyśmy organizowane są zajęcia jogi.

Czy polecam grotę, do której się udałyśmy? Zdecydowanie! Na miejscu zastałyśmy nie tylko relaksujący seans, ale też świetnie zorganizowaną przestrzeń i przemiłą obsługę. Dodatkową zaletą jest lokalizacja groty – położona jest tuż obok Starego Rynku:)

 

Jak grota solna wpłynęła na moje zdrowie?

 

Zacznijmy od tego, że byłam tam dopiero raz, a żeby zaobserwować najlepsze efekty najlepiej udawać się tam regularnie przez kilka tygodni. Nie cierpię też na żadne konkretne wchodzenie, mam może nieco wrodzonych problemów z zatokami ale nic poważnego. Po kilku minutach w grocie poczułam lekki ból zatok. Ustąpił po dłuższej chwili a moja głowa stała się bardzo lekka, zupełnie jakby zatoki zostały oczyszczone. Było mi też dość chłodno i pomimo panujących tam 20 stopni zdecydowanie potrzebowałam koca. Obie z przyjaciółką czułyśmy na języku lekki słony posmak. Po powrocie do domu szybko położyłam się spać i zaskoczyło mnie jak bardzo głęboki, mocny i regenerujący był to sen. 

Nawet jednorazowa wizyta w grocie solnej w okresie jesienno-zimowym może pomóc nam zbudować odporność. Po pojedynczej sesji być może nie poczujemy się od razu zdrowe w 100% ale i tak zrobimy coś dobrego dla swojego organizmu i odpoczniemy. Za wejście do groty zapłaciłam 14 złotych czyli właściwie tyle, ile kosztuje paczka chipsów, piwo i czekolada. 🙂 W wielu miejscach honorowana jest również karta Multisport i np. OKsystem, a grotę solną w swojej ofercie ma także coraz więcej ośrodków wczasowych. Można też kupić vouchery na seans w takim miejscu (np. tutaj) i tym samym podarować odrobinę zdrowia i relaksu bliskiej osobie.

Wreszcie, gdybyście chciały przenieść odrobinę tego klimatu do swojego mieszkania, grota solna to miejsce, w którym kupicie dobrej jakości sól spożywczą, kosmetyczną a także solne lampy i świeczniki, które neutralizują promieniowanie jonizujące wytwarzane przez urządzenia elektryczne w naszych domach.

 

To nie jest wpis sponsorowany – grota solna podobała mi się tak bardzo, że musiałam Wam o niej napisać. Byłyście tam kiedykolwiek, słyszałyście o takim miejscu? Napiszcie w komentarzach – jestem ciekawa, jak Wasze wrażenia!