Zdarza Wam się czasami wrócić do domu z pracy a w myślach nadal przeżywać kilka ubiegłych godzin? Nie móc zasnąć, zamartwiając się tym, co czeka Was jutro w biurze albo przez cały urlop zastanawiać się, co zastaniecie po powrocie. Takie sytuacje dotyczą lub mogą dotyczyć nas wszystkich. Sama często zastanawiam się, jak przestać myśleć o pracy, kiedy tylko na zegarze wybije 17.00. Chciałabym dzisiaj podsunąć Wam sposób, który może nam w tym pomóc. Zainspirowała mnie do niego wpis Iwony z bloga Motyw Kobiety i testuję tę metodę już od jakiegoś czasu. Mowa o naszych własnych rytuałach, ułatwiających nam oddzielenie jednej sfery życia od drugiej.

 

Przeczytaj też moje wpisy o tym, jak dobrze wykorzystać czas wolny w weekend:

–> Jak porządnie odpocząć w weekend?

–> Jak w pełni wykorzystać weekend poza domem i porządnie odpocząć?

 

Wiem, że pewnie często słyszycie albo uważacie, że aby przestać myśleć o pracy należy „po prostu” odciąć się od tego, co w biurze. Nie u każdego i nie w każdej sytuacji takie podejście się sprawdza – a wtedy symboliczne rytuały mogą przyjść nam z pomocą i sprawić, że wreszcie oczyścimy swoją głowę z myśli o pracy.

Co jeszcze możemy zyskać poprzez stosowanie rytuałów przejścia na zakończenie pracy?

–> jasne rozgraniczenie pomiędzy sferą zawodową a prywatną – uczucie jasności, spokoju i bezpieczeństwa

–> symboliczne domknięcie końca pracy – przydatne szczególnie w tych zawodach, gdzie trudno zaobserwować mierzalne efekty naszych działań

–> nałożenie na samą siebie zobowiązania do zamknięcia aktywności zawodowej w pewnych ramach – a tym samym możemy efektywnie wykorzystywać nie tylko nasz czas wolny, ale i czas spędzony w pracy

–> skojarzenie relaksu z pewnymi czynnościami – im częściej wykonujemy rytuały tym lepiej działają 🙂

–> czas na regenerację, wyciszenie i podsumowanie w środku dnia – sprzyja uważności, rozładowaniu napięcia i przeżywaniu pozytywnych emocji

 

Jeżeli przeczytałaś te punkty i chciałabyś spróbować czy w Twoim przypadku rytuał pomoże Ci przestać myśleć o pracy, pewnie zastanawiasz się jak on ma wyglądać. Czy istnieje pewien uniwersalny zestaw czynności, które pomogą Ci się zrelaksować? Istnieje wiele różnych możliwości. Pewne aktywności automatycznie wywołują w nas skojarzenia z relaksem, jednak moim zdaniem najlepiej jest dopasować taki rytuał maksymalnie do siebie i swojej sytuacji zawodowej. Im więcej naszych unikatowych skojarzeń, im lepsze dopasowanie do naszego stylu życia, tym lepsze działanie rytuału oraz większa szansa, że rzeczywiście zechcemy wprowadzić go na dłużej.

 

Efektywny rytuał przejścia warto zbudować w oparciu o poniższe etapy naszego dnia:

Etap #1: Podsumowanie i domknięcie pracy

Etap #2: Przygotowanie gruntu pod kolejny dzień pracy

Etap #3: Debriefing – wychodzenie z zawodowego trybu działania

Etap 4#: Nagroda

Etap #5: Wejście w tryb domowy

Zanim podam Wam kilka przykładów czynności, które możecie uwzględnić w każdym z tych etapów, chciałabym wspomnieć o jednej ważnej rzeczy.

W każdym z tych etapów warto skupiać się na czynnościach, które pomogą nam się zrelaksować, ale też nadadzą temu etapowi pewne znaczenie symboliczne. Rytuał to bowiem nie tylko sama aktywność, ale też znaczenie, jakie jej przypisujemy. Większość z nas wykonuje pewnie szereg czynności, które mają nam pomóc przejść pomiędzy czasem spędzanym w pracy a czasem dla siebie. Nie zawsze to się udaje, ponieważ często wykonujemy automatycznie, nie przypisując im świadomie mocy odłączania nas z trybu działania. Twój rytuał może składać się z rzeczy, które robisz już teraz – ale wykonywanych świadomie, z intencją dobrego domknięcia dnia pracy i przejścia do sfery osobistej.

A jeśli czujesz, że Twój rytuał wymaga zbudowania od nowa lub podrasowania może zainspirują Cię któreś z poniższych przykładów?

 

Jak przestać myśleć o pracy na etapie podsumowywania minionego dnia?

Symboliczną intencją, jaką nadasz tym czynnościom może być przekonanie: moja praca na dziś jest skończona

–> Na godzinę-dwie godziny przed końcem pracy lubię zerkać na swoją listę zadań (korzystam z Trello) i wybrać takie czynności, które muszę skończyć przed 17.00

–> Bardzo pomaga mi odznaczenie wykonanych zadań albo przejrzenie ich listy z całego dnia – pomaga uświadomić mi, z czym udało mi się poradzić

–> Zaprowadzenie porządku na stanowisku pracy pozwala symbolicznie rozstać się z miejscem, w którym spędziłaś kilka ostatnich godzin

Jak przestać myśleć o pracy na etapie planowania zadań na kolejny dzień?

Symboliczną intencją, jaką nadasz tym czynnościom może być przekonanie: jestem dobrze przygotowana na powrót do pracy

–> Po podsumowaniu dotychczasowych postępów dobrze jest stworzyć listę priorytetów i rzeczy do zrobienia jutro, a także wszelkich pomysłów i inspiracji, które przyszły Ci do głowy – w przeciwnym wypadku możesz rozmyślać o nich przez resztę dnia, bojąc się, że o czymś zapomnisz

–> Prozaicznie – zrób listę zadań na kolejny dzień albo zaplanuj od czego zaczniesz pracę jutro

–> Jeżeli w Twojej pracy często chodzisz na spotkania przejrzyj swój kalendarz na kolejny dzień i sprawdź, czy musisz np. uwzględnić inne miejsce pracy albo specjalny strój

 

Przełączanie się z trybu pracy na tryb odpoczynku

Symboliczną intencją, jaką nadasz tym czynnościom może być przekonanie: praca to tylko jedna z wielu równie ważnych części mojego życia

–> Pora na coś, co najbardziej pomaga mi przestać myśleć o pracy: praktykowanie uważności w drodze z pracy do domu. To dzięki temu pozwalam sobie zauważyć tak proste czynności jak to, że już po moich godzinach pracy, że opuściłam biuro, ale też dostrzec świat na zewnątrz. Lubię obserwować drzewa i domki jednorodzinne, które mijam po drodze na przystanek, pozwolić sobie na chwilę bezczynności, obserwować widok za oknem tramwaju. Po prostu być.

–> Jeżeli pracujesz w ruchu – usiądź, jeżeli siedzisz za biurkiem – postaw na szybki marsz, wsiądź na rower, porozciągaj się. Zakomunikuj swojemu ciału, że nastąpiła zmiana.

–> Umyj ręce, uczesz włosy, popraw makijaż, zmień ubranie. Nic nie nastraja mnie gorzej na resztę dnia niż niechlujny wygląd po całym dniu pracy i przemierzanie tak całego miasta. Lubię mieć poczucie, że cokolwiek nastąpi, jestem na to gotowa.

 

Nagradzaj się – nawet jeśli czujesz, że mogłaś dać z siebie więcej!

Nigdy jakoś nie sprawdzało się u mnie uczenie się w tramwaju. Potrzebuję takiej chwili bezczynności i odpoczynku po powrocie z pracy i Was również do tego namawiam – nie musimy wypełniać każdej naszej chwili działaniem. Zasługujemy też na błogie lenistwo oraz przyjemności – i ten etap warto poświęcić właśnie im.

Symboliczną intencją, jaką nadasz tym czynnościom może być przekonanie: uznaję i wynagradzam swoją pracę – wiem, że dałam i zawsze daję z siebie 100%

–> Jeśli wracasz do domu komunikacją miejską masz mnóstwo możliwości na to, aby przyjemnie spędzić ten czas – wystarczy odtwarzacz albo dobra książka. Pozwól sobie odpocząć.

–> Przypomnij sobie chwile w pracy, z których byłaś naprawdę dumna. Jeśli jest Ci trudno, spróbuj znaleźć chociaż jedną rzecz, która poszła Ci dobrze.

–> Zadzwoń na pogawędkę do kogoś bliskiego.

–> Pozwól sobie na spontaniczną przyjemność – po drodze do domu wstąp na lody, obejrzyj jakiś śmieszny filmik, przejrzyj zdjęcia z wakacji w telefonie. Cokolwiek, co sprawi Ci radość i zadziała na Ciebie jak najlepsza nagroda. 🙂

 

Jak możesz przestać myśleć o pracy, kiedy wreszcie jesteś w domu?

No chyba, że pracujesz w domu – a więc wtedy, kiedy wykonasz poprzednie etapy i jesteś już gotowa na to, aby zająć się swoim życiem prywatnym.

Symboliczną intencją, jaką nadasz tym czynnościom może być przekonanie: z radością i poczuciem bezpieczeństwa, w pełni przeżywam swój czas wolny

–> Po wejściu do domu poświęć chwilę na higienę – umyj ręce, możesz przemyć twarz i zmyć makijaż albo wziąć prysznic. Jeśli chcesz, przebierz się w wygodniejsze ubrania. Tym, co mam nadzieję wprowadzić u siebie jest też stosowanie żelu kasztanowego na nogi. Wspaniale działa na naczynia krwionośne i zapobiega powstawaniu żylaków – a bądź co bądź, moja praca wymaga siedzenia przed komputerem przez osiem godzin dziennie.

–> Jeśli chcesz, opowiedz domownikom jak Ci minął dzień. Spróbuj „wygadać się”, aby potem nie wracać do tematu – ale zająć się tym, na co przyszła teraz pora.

Życiem. 🙂

 

Jestem ciekawa, jak wyglądają Twoje powroty z pracy do domu i czy masz swoje sposoby na to, jak odciąć się i przestać myśleć o pracy. Będzie mi miło, jeśli zechcesz podzielić się nimi w komentarzu! 🙂 Udanego tygodnia!