Być może myślicie, że pierwsze dni grudnia to za wcześnie na podsumowanie ubiegłego roku i postanowienia noworoczne. Ja lubię zabierać się za nie właśnie w tym czasie, który w naturalny sposób skłania nas do refleksji i uporządkowania starych spraw. Lubię przeżywać Boże Narodzenie w poczucie, że podsumowałam już ubiegły rok oraz mam jasne cele na kolejne dwanaście miesięcy.

Większość z Was zna pewnie uniwersalne zasady dotyczącego tego, jak efektywnie wyznaczać swoje cele. Powinny być konkretne i realistyczne oraz rzeczywiście dla nas atrakcyjne. Dobrze rozpisać je na mniejsze kroki i zastanowić się, jak można obserwować postępy (zainteresowanych odsyłam do ciekawego artykułu o metodzie SMART). Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kilka ćwiczeń i sposobów, które mogą stanowić uzupełnienie tej metody. To dzięki nim właśnie w ubiegłym roku udało mi się m.in. schudnąć 4 kg, założyć bloga i lepiej zorganizować moje życie.

Jak wyznaczałam cele kiedyś i jak robię to dzisiaj?

Jako studentka z elastycznym grafikiem i niezbyt wymagającą pracą potrafiłam zarzucić samą siebie milionem ambitnych, rozbudowanych planów. Rygorystyczna dieta, nauka do egzaminów, intensywne treningi, języki obce, perfekcyjny porządek – choć lista była długa, na ogół udawało mi się udźwignąć i pogodzić te wszystkie zadania. Kiedy dzisiaj patrzę na samą siebie z tamtego czasu nie rozumiem, jak byłam w stanie tak funkcjonować.

Zmiana okazała się być konieczna, gdy po studiach znalazłam pracę i zaczęłam prowadzić mieszkanie. Pomimo dnia zaplanowanego co do sekundy przestałam się z czymkolwiek wyrabiać, a wracając do domu o 18.00 często byłam po prostu zmęczona.

Zdecydowałam wówczas, że muszę zmienić to, w jaki sposób podchodzę do planowania. Chcę zacząć rozkładać cele na dłuższe okresy czasu, potrzebuję elastyczności oraz przede wszystkim spokoju zamiast szaleńczego rygoru i perfekcjonizmu. Okazało się, że to strzał w dziesiątkę!

Moje cele na nadchodzący rok – jak się do tego zabrać?

Nowe podejście do planowania było odpowiedzią na zmieniające się okoliczności życiowe. Moim zdaniem dokładne przyjrzenie się swojej aktualnej sytuacji to klucz do tego, aby nasze cele były dla nas atrakcyjne oraz realistyczne. Bez świadomości tego, co jest dla nas naprawdę ważne łatwo zacząć realizować powszechny model osiągnięć zamiast pracy nad osobistymi zamierzeniami. Bez wiedzy o własnych ograniczeniach grozi nam, że weźmiemy na swoje barki zbyt wiele.

Ćwiczenie numer jeden – Podsumowanie roku

Pionową linią podziel kartkę na dwie części. Po lewej stronie zapisz postanowienia, które wyznaczyłaś sobie rok temu. Jeśli tego nie robiłaś lub już ich nie pamiętasz, spróbuj przypomnieć sobie jak wyobrażałaś sobie mijający rok. Jakich wydarzeń się spodziewałaś? Czy chciałaś, aby był spokojny a może pragnęłaś nowych wyzwań? Postaraj się wymienić choć kilka takich przykładów.

Prawa strona kartki służy do zapisania tego, co faktycznie miało miejsce w 2016 roku. Możesz zacząć od swoich celów – wymień te z nich, które udało Ci się osiągnąć lub do których realizacji zdecydowanie się zbliżyłaś. Pomyśl też o rzeczach, które miały miejsce, choć wcale ich nie planowałaś. Być może spróbowałaś czegoś nowego, nawiązałaś nowe znajomości, poradziłaś sobie z dawnym problemem, wprowadziłaś jakieś zmiany? Czego się dzięki nim nauczyłaś?

cele, podsumowanie, postanowienia noworoczne, lampki, kocyk, blog, mikrożycie

Przykład: zupełnie nie spodziewałam się, że w 2016 roku będę podróżować, tymczasem w ramach pracy odwiedziłam kilka europejskich krajów. Pomogło mi to oswoić się ze strachem przed dalekimi wyjazdami, dodało pewności siebie i dało szansę na zobaczenie wielu pięknych miejsc.

Korzyści płynące z tego ćwiczenia:
  • pozwala na dogłębne podsumowanie ubiegłego roku oraz ocenę aktualnej sytuacji życiowej
  • kieruje naszą uwagę na pozytywy i osiągnięcia zamiast niezrealizowanych celów
  • uświadamia, że rozwój może następować także w dziedzinach, które na pierwszy rzut oka nie są dla nas priorytetem
  • pozwala nabrać dystansu do naszych planów i dostrzec rolę zewnętrznych okoliczności w ich realizacji

Realizacja celów – koło a może linia?

Większość z nas ma tendencję do spoglądania na życie w sposób linearny, przyczynowo-skutkowy. Istnieje jednak również podejście cyrkularne, które zakłada, że naszymi działaniami rządzą pętle sprzężenia zwrotnego oraz powtarzalne wzorce. To dlatego możemy mieć czasem wrażenie, że w każdym naszym związku pojawiają się podobne problemy a nowa praca po początkowym okresie fascynacji zawsze zaczyna nas rozczarowywać.

Podejście cyrkularne pozwala zrozumieć dlaczego czasami doświadczamy momentów kryzysowych i załamań w dotrzymywaniu naszych postanowień. Niekoniecznie oznacza to, że zaprzepaściliśmy wszelkie nasze działania. Wynika raczej z samej dynamiki procesu, gdzie miewamy gorsze i lepsze momenty. Niezależnie od tego jednak wciąż posuwamy się do przodu na drodze do spełnienia swoich marzeń.

Ćwiczenie numer 2 – Spirala czasu

Narysuj na kartce dużego ślimaka i zaznacz na jego zewnętrznym okręgu punkt z dzisiejszą datą. Poprowadź od niego linię do środka ślimaka i podpisz punkty przecięcia na poprzednich okręgach wstecznymi datami – 2015, 2014, 2013…

Spróbuj sięgnąć pamięcią do tego, jak Twoje życie wyglądało dokładnie rok temu. Popatrz na różne jego obszary np. pracę, przyjaźnie, miłość, relację z rodziną, zdrowie, rozwój swoich zainteresowań, wygląd. Czy sytuacja w każdym z nich jest inna niż rok temu? Czy coś się w tym czasie zmieniło? A może pewne sytuacje lub wydarzenia się powtarzają? Następnie postaraj się przypomnieć sobie, jak wyglądało Twoje życie dwa lata temu, trzy lata temu… Zwróć szczególną uwagę na te obszary, w których niewiele się wydarzyło i zmieniło na przestrzeni czasu. Rozważ, czy powinnaś poświęcić im więcej uwagi przy planowaniu tegorocznych postanowień.

spirala, cyrkularność, cele, ćwiczenia, planowanie, blog, mikrożycie

Przykład: dokładnie rok temu byłam na podobnym etapie, jeżeli chodzi o aktywność fizyczną w moim życiu. W ciągu tego roku miałam kilka krótkich zrywów, kiedy ćwiczyłam intensywnie, po czym się poddawałam. Sytuacja dwa lata temu była podobna. Już wiem, że powinnam nie tylko poświęcić temu obszarowi życia więcej uwagi, ale także przełamać wzorzec związany z krótkotrwałą mobilizacją i długimi okresami przerwy.

Korzyści płynące z tego ćwiczenia
  • rozpoznanie obszarów życia, w które inwestujemy mniej niż inne i pomoc w osiągnięciu równowagi
  • podsumowanie naszego postępu z szerszej perspektywy
  • zwrócenie uwagi na powtarzalne wzorce, które mogą wpływać na to, w jaki sposób osiągamy nasze zamierzenia

Działania, dzięki którym osiągamy cele

Kiedy już uda nam się wypisać cele, jakie zamierzamy osiągnąć w przyszłym roku, należy zastanowić się nad tym, jak to zrobić. Od niedawna jestem wielką fanką polecanej przez wszystkich metody małych kroków. Przy rozpisywaniu niewielkich działań do wykonania warto jednak popracować nad tym, aby ten proces zautomatyzować oraz możliwie jak najbardziej zintegrować z naszym aktualnym życiem.

Ćwiczenie numer trzy – Budowanie nawyków

Zastanów się, jakie nawyki możesz wprowadzić, aby w naturalny sposób osiągnąć swoje cele. Jako czynności, które po czasie automatycznie wchodzą nam w krew, pozwolą Ci nie tylko zrealizować swoje zamierzenia bez nadmiernej koncentracji na ich treści, ale także utrzymać ich efekty na długo – być może na zawsze.

Przykład: w nadchodzącym roku chciałabym schudnąć kilka kilogramów. Nawyki, które pomogą mi to osiągnąć to ćwiczenia przynajmniej trzy razy w tygodniu, ograniczenie słodyczy i fast foodów, spożywanie pięciu mniejszych posiłków dziennie oraz picie minimum dwóch litrów wody dziennie. Za ich wprowadzenie mogę się zabrać już teraz.

Korzyści płynące z tego ćwiczenia:
  • opracowanie planu wprowadzania swoich zamierzeń w życie
  • odciążenie ładunku emocjonalnego, jaki niesie ze sobą perspektywa realizacji dużych celów poprzez koncentrację na niewielkich czynnościach
  • utrzymanie efektów naszych działań w dłuższej perspektywie

Słowo na koniec

Pamiętajcie, żeby nie przesadzać z ilością noworocznych postanowień. Lepsze dwa porządnie przemyślane, dobrze zaplanowane i zrealizowane cele niż piękna lista rzeczy do zrobienia, która wywoła w Was jedynie poczucie winy. Cele warto wyznaczać sobie przez cały rok i korygować je na bieżąco, a zatem nic nie stoi na przeszkodzie, abyście wprowadzali je stopniowo przez cały nadchodzący rok. Trzymam za Was kciuki!

Jakie są Wasze postanowienia na Nowy Rok? Udaje Wam się je zrealizować? A może wcale ich nie wyznaczacie? Porozmawiajmy w komentarzach!

 


Podobało Ci się? Jestem też tutaj:

[DISPLAY_ULTIMATE_PLUS]

Zapisz

Zapisz