Kto z nas nie pamięta wody z cytryną, jaką serwowały nam nasze mamy oraz panie przedszkolanki, kiedy temperatury na zewnątrz stawały się nie do zniesienia? Jak się okazuje clean eating był prawdziwą pracą u podstaw w czasach naszego dzieciństwa. Dlaczego nie miałybyśmy powrócić do tych smaków teraz, kiedy przez najbliższe miesiące żar będzie sączył się z nieba?  Lemoniada to prosty i efektowny napój, który śmiało możesz przygotować na grilla, jako dodatek do obiadu lub po prostu postawić na stole w kuchni, aby każdy mógł po nią sięgnąć w biegu. Z powodzeniem może stać się zatem zdrowym zamiennikiem dla kupowanych w sklepie napojów i soków. Połączenie kurkumy, mięty, dużej ilości soku z cytryny i ksylitolu ucieszy też wszystkie osoby dbające o linię – każdy z tych składników ma bardzo dobry wpływ na naszą przemianę materii.

Przepis, który znajdziesz poniżej jest luźno inspirowany tajskim napojem (tutaj link do miejscówki dla Poznanianek), której próbowałam rok temu w Dzień Dziecka. Zachwyciła mnie jej esencjonalność oraz dodatek oryginalnych ziół i przypraw, dzięki którym taka lemoniada jest nie tylko pyszna, ale przede wszystkim zdrowa. Recepturę wzbogaciłam jednak o kurkumę. Dzięki niej napój nabiera pięknego żółtego koloru oraz ledwie wyczuwalnej, orzeźwiającej nuty goryczy. Smakuje podobnie jak tonic! Spróbuj zresztą sama – przygotowana przeze mnie lemoniada zniknęła już w kilka minut po zrobieniu powyższego zdjęcia.

Lemoniada z bazylią, miętą i kurkumą

Składniki na litr napoju

  • 2 duże cytryny
  • ok. 16 listków bazylii
  • ok. 16 listków mięty
  • 8 łyżeczek ksylitolu (można zastąpić innym słodzikiem)
  • 1/4 łyżeczki kurkumy
  • woda

Sposób przygotowania

W pierwszej kolejności z cytryn należy wycisnąć sok. Ja użyłam do tego blendera – obrałam cytryny ze skórki, zblendowałam, a następnie przesączyłam miąższ przez sitko aby pozbyć się resztek skórki. Do soku z cytryny ok. 800 mililitrów wody. Pamiętaj, że jeśli użyjesz wody gazowanej, prawdopodobnie lemoniada będzie się mocno pienić. Po chwili piana opada, a jej resztki możemy zebrać łyżką. Napój należy następnie dość obficie posłodzić – ja skorzystałam z ksylitolu bo ma taki ciekawy, chłodny posmak a poza tym jest zdrowszy i mniej kaloryczny od cukru. Na samym końcu do lemoniady dodajemy kurkumę oraz pogniecione listki mięty i bazylii. Wstawiamy na kilkanaście minut do lodówki aby wszystkie składniki się połączyły. Podajemy z lodem.

Tak naprawdę ilość cukru, substancji słodzącej oraz soku z cytryny a także liczbę listków możecie dowolnie dopasować do siebie – podałam proporcję na napój, który sama przygotowałam. Nie rezygnujcie jednak z bazylii ani kurkumy, naprawdę nadają tej lemoniadzie wyjątkowy smak.

Koniecznie dajcie znać, czy lemoniada Wam smakowała – chętnie się dowiem, kiedy wykorzystałyście ten przepis. Może stała się hitem rodzinnej imprezy albo zastąpiła Wasze ulubione napoje gazowane w trakcie nadchodzących upałów? Trzymajcie się orzeźwiająco!