Bardzo lubię zimę. Naprawdę. Uwielbiam wieczory w domu z kubkiem ciepłej herbaty, rozgrzewające potrawy, święta Bożego Narodzenia i śnieg. Nie zmienia to jednak faktu, że bardzo cieszy mnie zbliżająca się wiosna. Słońce i coraz dłuższe dni sprawiają, że mam więcej ochoty do działania. W mojej głowie pojawia się mnóstwo planów, gorzej jest jednak z siłami do ich realizacji – bo choć większość z nas po zimie czuje przypływ energii, jest to też pora roku, kiedy często czujemy się rozbici. Nasze osłabione długą zimą organizmy potrzebują regeneracji.

Jak zatem połączyć przypływ chęci do działania z mądrą dbałością o swoje zdrowie? Jakie cele najlepiej realizować wiosną? Jakim aktywnościom naturalnie ona sprzyja? Przed Wami moje propozycje na to, jak zorganizować się na wiosnę w zgodzie ze sobą i z naszym zegarem biologicznym.

Wiosna – na jakich aspektach zdrowia skupiać się w tym czasie?

Nie ma moim zdaniem lepszego momentu na oczyszczanie organizmu niż wiosna. To właśnie teraz w sklepach zaczną się pojawiać świeże owoce i warzywa. Kiedy jest ciemno i zimno częściej sięgamy również po niezdrowe potrawy oraz słodkości na poprawę humoru. Nagromadzenie toksyn z kilku ubiegłych miesięcy może przyczyniać się do uczucia zmęczenia oraz osłabienia.

Żeby sobie z tym poradzić, nie trzeba od razu sięgać po cudowne głodówki i inne oczyszczające diety. Wystarczy uważniej zwracać uwagę na to, co ląduje na naszym talerzu oraz zwiększyć ilość przyjmowanych płynów. W myśl tej zasady sama nie planuję żadnego spektakularnego detoksu – sukcesywnie staram się jednak trwale zmieniać moją dietę na coraz zdrowszą. Na pewno będę to kontynuować wiosną.

Tym z Was, którzy potrzebują dodatkowego wzmocnienia, polecam miksturę, jaką piję na czczo rano już od kilku miesięcy. Do szklanki wody mineralnej dodaję plasterek z cytryny oraz łyżeczkę soku z imbiru (pisałam o nim na blogu tutaj). Jestem przekonana, że to właśnie dzięki temu nie byłam tej zimy ani razu chora, a pajączki na mojej lewej nodze uległy zmniejszeniu.

Dobrym pomysłem na wiosnę jest również poświęcenie większej uwagi naszym włosom. To jeden z dwóch okresów w ciągu roku, kiedy mogą mieć tendencję do wzmożonego wypadania. Warto zainwestować we wcierkę, która nieco zahamuje ten proces (ja używam Jantaru). Taki kosmetyk odżywi skórę głowy i cebulki włosów osłabione monotonną dietę, zmianami temperatury oraz ciągłym noszeniem czapki. Oprócz tego na rynku dostępnych jest wiele suplementów diety, opartych o naturalne, ziołowe składniki. Należy jednak pamiętać, że nie zastąpią one zdrowej, zbilansowanej diety. Moją ulubioną przekąską w tym czasie jest garść orzechów ziemnych i rodzynek. Są bardzo sycące, a zawarte w nich substancje i witaminy szybko poprawią kondycję naszych włosów i skóry.

Wiosna – czas się ruszyć?

Zdecydowanie! To dobra pora na zwiększenie naszej aktywności fizycznej – także dlatego, że na dworze jest już cieplej a dłuższe dni pozostawiają nam więcej wolnego czasu. Mieszkańców wielkich miast ucieszy zapewne fakt, że ładna pogoda to brak smogu, który skutecznie unieruchamiał nas w domu zimą. Pamiętajcie jedynie, aby nie przesadzać i nie forsować swojego organizmu ponad jego siły. Stopniowo przyzwyczajajmy go do wysiłku fizycznego. Idealne będą wszelkie sporty uprawiane na dworze – bieganie, rower, rolki, a nawet spacery. Każdy z nich pozwoli nam skorzystać z dobroczynnego działania świeżego powietrza. Jeżeli trudno Ci wygospodarować czas lub nie masz warunków do częstego przebywania poza domem, ćwicz w otoczeniu czterech ścian. Koniecznie otwórz przy tym okno! Ja jak co roku zaczęłam od moich ulubionych treningów z Mel B, a potem zabieram się za bieganie.

Wiosna – co z Twoim życiem domowym?

Dla mnie wiosna w domu to dwa główne tematy: eksplozja kulinarnej kreatywności oraz wiosenne porządki. Tej pierwszej zdecydowanie sprzyja bogactwo dostępnych na rynku warzyw i owoców. Znudzona mrożonkami i kanapkami z papryką, z przyjemnością rzucam się w wir eksperymentów. Cieszy to tym bardziej, kiedy myślę, że poprzez zdrowe gotowanie dbam również o swoich najbliższych, o ich zdrowie oraz dobre samopoczucie.

Wiosenne porządki to z kolei prawdziwa polska tradycja (jeśli jesteście ciekawi jej początków i symboliki, przeczytajcie, co napisała na ten temat Gaja). Oczyszczamy w ten sposób skostniałą przestrzeń, pozbywając się pasywnej zimowej energii i robiąc miejsce na nowe. Bardziej prozaicznie – usuwamy nagromadzone przez zimę kurz i bakterie, wpuszczając do domu świeże powietrze oraz przygotowując się do nadchodzących Świąt. Większość porządków mam już za sobą – czyszczenie mniej dostępnych zakamarków zostawiam sobie na końcówkę marca.

Sprzątając mieszkanie, warto skorzystać z naturalnych detergentów, które nie obciążą naszej mieszkalnej powierzchni dodatkową chemią oraz są bardziej przyjazne dla środowiska. Ocet doskonale nadaje się do mycia okien, luster czy mebli a także usuwania kamienia z łazienki lub czajnika. Soda oczyszczona pomoże Ci wypolerować kafelki i pozbyć się osadu z białych naczyń. Zwykłe, szare mydło to z kolei najlepszy znany mi sposób na czyszczenie materiałowej tapicerki.

Wiosna – na co zwrócić uwagę w rozwoju wewnętrznym?

Dla wielu z nas Nowy Rok powinien przypadać wiosną. To wtedy częściej zyskujemy więcej energii oraz motywacji do realizacji nowych postanowień. Może warto wykorzystać ten moment do tego, aby przejrzeć swoje dotychczasowe cele (lub noworoczne postanowienia)? Wciąż mamy jeszcze sporo czasu do tego, aby je osiągnąć lub zrewidować i wyznaczyć sobie nowe zamierzenia.

Moim zdaniem wiosna to też czas, kiedy dobrze jest zadbać o to, aby w naszym życiu pojawiało się jak najwięcej radości. Często zimowa, przedłużająca się aura pozostawia nas nieco apatycznymi i złaknionymi pozytywnych akcentów w naszym życiu. Wiosna oferuje nam wiele możliwości w tym zakresie. Cieszy nas ładna pogoda, bogactwo pysznych warzyw i owoców, zbliżające się święta i nagromadzenie dni wolnych od pracy, tulipany w wazonie… Dlaczego nie postarać się o to, aby odczuwać te przyjemności bardziej świadomie i pełniej? Dlaczego nie zacząć praktykować wdzięczności za wszystkie dobre rzeczy, które nas spotykają? Dlaczego nie skupić się na tym, aby być jeszcze bardziej radosnym – niezależnie od tego, jak wiele negatywnych i ograniczających przekonań możemy w sobie nosić na ten temat? Zadbajmy o to, aby wiosną było nam po prostu dobrze.

Jestem ciekawa, jakie są Wasze plany na nadchodzące miesiące i jak przygotowujecie się do nadchodzącej pory roku! Dacie znać w komentarzach?