Zauważyłam, że razem z końcem lata większość z nas próbuje się ogarnąć. Tak, jakby ktoś wyłączył nam u góry wielką żarówkę, która ułatwiała nam ignorowanie konieczności sprzątania, załatwiania zaległych spraw i odżywiania się w zdrowy sposób. Tworzymy domowe harmonogramy, odwozimy dzieci do szkoły, zmieniamy pracę. Każdy, kto mnie zna w rzeczywistości wcale nie będzie zdziwiony, że zachowuję się podobnie. Organizacja musi być!

A z drugiej strony coraz częściej w trakcie podróży tramwajem zapadam się w Pinteresta. A tam obrazki z urokliwymi liśćmi, kubeczkami herbaty, książkami i kocem w kratkę. Mijam po drodze Starbucksa i to cholerne, legendarne dyniowe latte dosłownie bije mnie po oczach. Wtedy myślę, że chciałabym, żeby moje życie było bardziej zgodne z rytmem przyrody. Takie prostsze, jak w latach dziewięćdziesiątych, kiedy nie byłam jeszcze przodownikiem pracy – niezależnie od okoliczności.

Dlaczego sama sobie narzucam sztuczny wybór – pomiędzy hiperproduktywnością młodego zwycięzcy a rozmemłaną grudką cukru w wełnianym kokonie? Czemu organizacja mojego życia nie miałaby się zmieniać wraz z nadejściem nowej pory roku? Stwierdziłam zatem, że w 2016 zrobię to inaczej – i zaczęłam się zastanawiać, jakie zachowania, myśli i odczucia są dla mnie naturalne jesienią.

Organizacja w rytmie pór roku – co należy wziąć pod uwagę jesienią?

Jesień to czas, kiedy naturalnie zwalniamy. Stajemy się nieco bardziej zaspani, spada poziom naszej energii, często także obniża się nastrój. Coraz bardziej skupiamy się na sobie, za to zdecydowanie z mniejszym entuzjazmem wybieramy się na spotkania ze znajomymi. Jesienią większość z nas preferuje również nieco spokojniejsze rozrywki (te kocyki i książki na Pinterest nie są tam bez powodu).

Postanowiłam zatem skupić się na realizacji takich zadań, które w naturalny sposób będą odpowiadać mojej potrzebie skupienia się na sobie, przebywania w domu i nie będą wymagały forsowania swojego organizmu. Z drugiej strony chciałabym zadbać o zdrowie i dobre samopoczucie przed zimą oraz wzmocnić odporność.

Jesteście ciekawe, co mi z tego wyszło i jak będzie wyglądała moja jesienna organizacja? Poniżej pięć obszarów, na których zamierzam się skupić w najbliższym czasie.

Organizacja na jesień #1: Nauka

nauka, jesień, książki, organizacja, mikrożycie

Wraz z początkiem jesieni coraz częściej marzę o wieczorach spędzanych na kanapie z dobrą książką. Jest też coś takiego w dniu pierwszego września, co nieodwołalnie kojarzy mi się z nauką, chociaż szkolne, a nawet studenckie lata mam już za sobą. Dlaczego by tego nie połączyć i nie wykorzystać długich, jesiennych wieczór na naukę czegoś nowego?

Część z Was pewnie wybiera się na studia, reszta z nas ma do wyboru kursy i szkolenia, biblioteki i szkoły językowe albo platformy online, gdzie w tej chwili możemy się nauczyć dosłownie wszystkiego – od kreatywnego pisania do programowania. Nie chodzi jednak tylko o podręcznikową wiedzę i nowe punkty w CV. Być może od jakiegoś czasu myślisz o tym, aby zacząć szyć, gotować albo zaplatać warkoczyki jak ta dziewczyna na YouTube. Szczególnie dla osób, które pracują przy biurku możliwość pracy rękami ma ogromne znaczenie.

Jesienią zamierzam zatem przeczytać mnóstwo książek, wybrać się na szkolenie z Excela, z którego coraz częściej korzystam w pracy, a także zdać w końcu egzamin zawodowy, do którego po raz pierwszy podchodziłam wtedy.

Organizacja na jesień #2: Generalne porządki

Wrzesień to dla mnie czas, kiedy coraz chętniej przebywam w domu. Zaczynam żywić do naszej kawalerki niezwykle silne i przyjazne uczucia, a jej opuszczanie co rano staje się raczej nieprzyjemnym momentem. Dlaczego nie pójść za tą tendencją i nie zająć się na poważnie swoim mieszkaniem?

Większość z nas robi generalne porządki wiosną (zresztą sama tak zrobiłam w tym roku). Sprzątanie i organizacja mieszkania na nowo jesienią to moim zdaniem równie dobry pomysł. Nadal mamy wystarczająco dużo energii, aby przystąpić do zadania z zapałem. Pozbywając się brudu i kurzu przed długimi miesiącami, w trakcie których będziemy skazani na centralne ogrzewanie, dbamy również o swoje zdrowie. Pozwoli nam to uniknąć przewracania domu do góry nogami tuż przed Bożym Narodzeniem i jest świetnym pretekstem do tego, aby wprowadzić do domu nieco przytulności.

W środę, 14-ego września na blog Niebałaganki rozpoczęło się wyzwanie Oczyszczam Przestrzeń, w którym postanowiłam wziąć udział. Więcej poczytacie o nim tutaj – może dołączycie do nas?

Organizacja na jesień #3: Ruch na świeżym powietrzu

jesień, jezioro, ruch na świeżym powietrzu, organizacja, mikrożycie, blog

Od lat jestem w mniejszości ze względu na brak zachwytu potężnymi letnimi upałami – za to zdecydowanie uwielbiam lody i wszelkie letnie smakołyki. Nic dziwnego, że moja figura w trakcie wakacji zawsze się zaokrągla.

Na szczęście jesienią nadal możemy liczyć na dość ciepłe i pogodne dni, a kolorowe liście na drzewach dodają uroku nawet najbardziej obskurnym zakątkom Poznania. Postanowiłam maksymalnie wykorzystać uroki tej pory roku i przy okazji zadbać o swoją sylwetkę oraz zdrowie, ruszając się na świeżym powietrzu.

Jeśli zastanawiasz się nad tym punktem programu, pomyśl – nie tylko zdążysz troszkę schudnąć, ale dotlenisz i wzmocnisz organizm przed zimowymi miesiącami. Przypomnij sobie, co robiłaś jesienią na dworze, kiedy byłaś dzieckiem. Ja urządzałam bitwy na liście albo zakopywałam się pod nimi, wspinałam się na drzewa i rozbijałam się na rowerze całymi dniami. Czy chorowałam? Ani trochę!

W tym roku stawiam na spacery i rower – udało nam się nawet popływać! Wieczorami, pomimo szybko zapadającego zmroku, zamierzam skupić się na ćwiczeniach w domu – nic tak nie poprawia humoru i nie dodaje energii po całym dniu. A może zechcesz pojeździć na rolkach, biegać, uprawiać nordic walking albo pograć w badmintona? Cokolwiek wybierzesz, Twoje ciało na pewno Ci za to podziękuje.

Organizacja na jesień #4: Realizacja zaległych celów

Może i nie przepadam za letnimi temperaturami, ale to nie oznacza, że nie jest mi wtedy ciężko skupić się na pracy i realizacji nudnych, rutynowych celów. Jesienią przychodzi mi to zdecydowanie łatwiej. Dodatkową motywacją jest dla mnie wizja końca roku. Choć to może nieco przesądne to lubię wchodzić w niego z poczuciem, że nie ciążą na mnie żadne nierozwiązane problemy i niedotrzymane zobowiązania.

Mamy jeszcze kilka miesięcy na to, aby dokonać tego, co zamierzałyśmy osiągnąć w tym roku, uporządkować nieco swoje życie i pozałatwiać najważniejsze sprawy zanim ogarnie nas przedświąteczne szaleństwo. To również doskonały sposób na to, aby walczyć z jesiennym obniżeniem nastroju i nie popaść w nadmierne lenistwo.

Organizacja na jesień #5: Gotowanie i jedzenie dla zdrowia

Latem zbyt często byliśmy zajęci i zabiegani, aby przejmować się gotowaniem. Tymczasem w sklepach nadal bogactwo owoców i warzyw, a po fali gorących temperatur do naszej kuchni śmiało wkraczają rozgrzewające potrawy. Zamierzam spędzać więcej czasu na gotowaniu w domu i zabierać ze sobą jedzenie do pracy. Chciałabym przygotowywać potrawy proste i naszpikowane witaminami, dzięki którym żadne nadprogramowe zarazki i kilogramy nie będą nam straszne.

Wiecie, że podobno Polacy przyjmują najwięcej suplementów diety ze wszystkich europejskich nacji? Cóż, myślę, że je również można podciągnąć pod kategorię jedzenie. Aby uchronić się przed jesiennym wypadaniem włosów biorę Skrzypovitę, a rano – dla odporności i urody – piję soczek z imbiru (na pewno napiszę Wam o tym więcej).

Myślicie, że podobne zadania sprawdziłyby się jesienią również u Was? Bardzo mnie ciekawi, jak wygląda w danej chwili Wasza organizacja. Czy macie jasno zaplanowane zadania i nic nie zmienia się wraz z porami roku, czy możecie jesienią skupiacie się na innych pomysłach i zadania? Co planujecie na najbliższe miesiące? Podzielcie się swoimi uwagami w komentarzach!

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz