Mam dzisiaj dla Was przepis na piernik w wersji fit, dzięki któremu przestaniecie mieć wyrzuty sumienia na myśl o pochłanianiu świątecznych słodkości. Będzie idealny dla osób na diecie, które chcą nieco odchudzić tradycyjne bożonarodzeniowe potrawy, ale także dla tych, którzy unikają glutenu. Wszystko, czego będziecie potrzebować to puszka (lub kilka) czerwonej fasoli w puszce. Jej smak jest praktycznie niewyczuwalny, za to dzięki niej piernik ma aksamitną, niemal kremową konsystencję. Jest nie tylko pyszny i aromatyczny, ale również banalnie łatwy w wykonaniu i szybki.

To co, do dzieła!

Piernik w wersji fit z czerwonej fasoli

Składniki:

  • puszka czerwonej fasoli
  • 2 jajka
  • 5 łyżek cukru
  • łyżka miodu
  • 2-3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • szczypta imbiru
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej

Fasolę odcedzamy i płuczemy wodą. Następnie wrzucamy do blendera, dodajemy jajka i miksujemy na gładką masę. Dodajemy pozostałe składniki i mieszamy trzepaczką (można zblendować, ale piernik będzie nieco mniej puszysty). Przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki i pieczemy ok. 40 minut w temperaturze 180 stopni.

Podana ilość składników wystarcza na jedną małą blaszkę jednorazową. Przyprawy możecie zastąpić przyprawą do piernika, a ilość kakao, cukru i miodu dostosować do własnych preferencji.

Piernik w wersji fit zachowa świeżość przez kilka dni. Można przełożyć go dżemem jak tradycyjny piernik, posypać cukrem pudrem lub udekorować lukrem, a w każdej z tych wersji będzie równie smaczny. Jest gotowy do jedzenia praktycznie od razu po przestudzeniu – świetnie sprawdzi się przy wizycie niezapowiedzianych gości albo przy nagłej ochocie na coś słodkiego. Piernik w wersji fit to też dobry pomysł na jadalny prezent pod choinkę – ten ze zdjęcia powędrował do mojej koleżanki. Spróbujcie same!

A Wy macie swoje sprawdzone przepisy na pierniki? A może przygotowujecie inne słodkości w wersji fit? Koniecznie dajcie też znać, jeśli wypróbujecie ten przepis – jestem ciekawa, czy smakuje Wam tak samo jak mnie!