Po tylu miesiącach wypełnionych pracą i trudnymi rozmyślaniami kwiecień w końcu okazał się bardziej pozytywny. Nazwa ‚radości miesiąca’ zdecydowanie pasuje do tego wpisu i bardzo mnie to cieszy! Bez zbędnego przedłużania wstępu zapraszam Was zatem na podsumowanie kwietnia.

Radości miesiąca – kwiecień #1: czas poza domem

Niezależnie od tego, jak przyjemnie można spędzać czas w domu, każdy z nas ma czasami ochotę na odrobinę odmiany. Zimowa pogoda raczej nie zachęcała do wychodzenia na zewnątrz, ale długotrwałe przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach działało na mnie przygnębiająco. Pomimo utrzymujących się zimnych temperatur udało mi się jednak wyrwać z domu na kilka chwil. W Wielkanoc udało nam się pospacerować po zieleniących się od świeżych liści lesie oraz wyszaleć na dworze wraz z uwielbiających ruch psiakiem. Czas poza domem to także babski wypad do kina na Piękną i Bestię, która kompletnie mnie oczarowała – uwielbiam i podziwiam Emmę Watson. To także ponowne odwiedziny w Escape Roomie, z którego tym razem nie udało nam się wydostać w wyznaczonym czasie. Na dworze nadal jest dość chłodno, mam jednak nadzieję, że pogoda szybko się poprawi, umożliwiając nam powrót do ubiegłorocznych rowerowych wypraw.

Radości miesiąca – kwiecień #2: książki

To, jak dobrze dzieje się w moim życiu można mierzyć ilością przeczytanych w trakcie miesiąca książek. Im bardziej jestem zestresowana, przepracowana lub zajęta rozwiązywaniem jakichś problemów, tym mniej mam czasu na czytanie. Jakoś zupełnie naturalnie schodzi wtedy na dalszy plan, zupełnie jakby mój umysł wiedział, że nie jest teraz sobą i nie ma sensu powracać do książek dopóki nie upora się z tym wszystkim, czego nie chce.

Nawet mnie samą uspokoiło, kiedy w kwietniu znowu zaczęłam sięgać po książki. Przeczytałam Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli (tutaj recenzja – klik) i przezabawną Magię Olewania. Otuchy podczas codziennej jazdy tramwajem dodawała mi nieoceniona Regina Brett. Obecnie z prawdziwą przyjemnością zatapiam się w książce, którą chciałam przeczytać już od kilku lat – pierwszej części trylogii Millenium. I ciągle chcę więcej!

Radości miesiąca – kwiecień #3: Wielkanoc

Lubię te święta nieco mniej od Bożego Narodzenia, choć jest w nich coś, co bardzo mnie fascynuje. Wielkanoc wydaje mi się bardziej pierwotna, związana ze światem natury i odradzającą się przyrodą. Te pachnące gałązki borówek umieszczane w koszyczku, kolorowe mazurki i pisanki… Każde święta to także dla nas szansa na naładowanie baterii i wyjazd na wieś. Nic dziwnego zatem, że czekaliśmy na nią w tym roku z utęsknieniem (a tak spokojnie spędzaliśmy te święta rok temu – klik).

Radości miesiąca – kwiecień #4: w zgodzie z sobą

Magia Olewania była dla mnie po części świetną rozrywką, a po części sposobem na podsumowaniem zmian i przemyśleń, jakie ostatnio mi towarzyszą. Mam wrażenie, że im jestem starsza, tym bardziej zależy mi na tym, żeby poznawać siebie. W psychoterapii proces zdrowienia pięknie określa się stawaniem się coraz bardziej sobą. Jest to coś, o czym dużo myślę i co mocno siedzi mi w głowie – co możecie także zauważyć po zmienionym nagłówku bloga. Moim największym celem jest prowadzenie życia w zgodzie ze sobą, z naturą, w szczęściu. Nie jestem w stanie oddzielić go od tego, o czym tutaj piszę. W końcu ta tematyka siedzi we mnie od początku mojej przygody z pisaniem i chyba w końcu wiem, jak znaleźć dla niej ujście. Na blogu i w życiu.

Radości miesiąca – kwiecień #5: drobiazgi

Małe rzeczy i zdarzenia, które wywołują uśmiech na mojej twarzy. Tramwaj podjeżdżający akurat wtedy, kiedy zaczyna padać deszcz. Obserwowane wokół mojego domu dzikie ptaki. Ładny zegarek kupiony na AliExpress. Nowe adidasy, pierwsze w tym roku szparagi, nowy pomysł na wykorzystanie tablicy do pisania w naszym domu. Pachnąca sól do kąpieli z Biedronki. Promocja w Rossmannie, lody i zapach kwitnącej czeremchy, którą mijam po drodze do pracy. Wizyta u fryzjera. Takie tam małe rzeczy.

Jak Wam upłynął kwiecień? Jak tam Wasz weekend majowy? Ja idę jutro do pracy, ale mam nadzieję, że Wy odpoczywacie i macie się dobrze!