Wiecie, co jest najfajniejsze w blogowaniu? Ludzie. Wy. Zaglądający tutaj i czytający moje teksty, zostawiający pod nim komentarza. Często naprawdę osobiste, pełne wartościowych rekomendacji, wspierające i inspirujące. Mówicie mi, kiedy moje wpisy do Was trafiają, polecacie filmy, książki i kosmetyki, które okazują się strzałem w dziesiątkę. Poprawiacie mi humor, kiedy czytam maile od Was albo hasła, po jakich trafiacie na mojego bloga. Mikrożycie ma już dwa lata, a ja nadal trochę nie mogę w to uwierzyć, że tu jesteście i jesteście tak wspaniali. Wątpię, czy jako introwertyczka mogłabym poznać tyle wspaniałych osób, gdyby nie internet. Jestem dumna z tego, jacy jesteście i czuję ogromną radość, ale i pokorę na myśl o tym, że jest Wam na moim blogu dobrze.

Mam też swoje ulubione miejsca w sieci. Wiele z nich czytam od początku mojego bloga ale wciąż natrafiam na nowe blogi, na których potrafię zniknąć na długie godziny. Blogi, które są jak kawa z przyjaciółką (pewnie zaprosiłabym ich autorów na kawę, gdyby nie kilometry i wrodzona nieśmiałość). 🙂 Za każdym takim blogiem również stoi człowiek, który nadaje mu wyjątkowy klimat. Chciałabym upewnić się, że i Wy ich poznacie bo są to jedne z najbardziej wartościowych miejsc w sieci jakie znam. Poza tym właśnie trwa Share Week a to doskonała okazja do tego, żeby polecić Wam kilka interesujących blogów. 🙂

 

Share Week? Co to takiego?

To coroczna akcja, którą organizuje Andrzej Tucholski właśnie po to, aby blogerzy mogli polecać się nawzajem i pokazywać, kogo tak naprawdę lubią czytać. Ideą tej akcji jest zwrócenie uwagi na perełki – często mniej znane blogi, których autorzy tworzą wartościowe treści, zdecydowanie warte szerszego rozgłosu.

O samych zasadach akcji nie chciałabym pisać zbyt wiele dlatego poniżej wypisałam najważniejsze informacje (po więcej szczegółów odsyłam Was na bloga Andrzeja):

–> Share Week trwa do 8-ego kwietnia

–> Aby wziąć udział należy opublikować na swoim blogu wpis z informacją o polecanych blogach, podać link do niego w komentarzu pod tym postem i wypełnić umieszczony w tym poście formularz – inaczej Twój głos będzie nieważny

–> Podsumowanie akcji również będzie a więc nie zapomnijcie zaglądać na bloga Andrzeja, żeby poznać blogi polecane przez innych 🙂

 

Share Week 2018: moje nominacje czyli kogo czyta Marta?

Wcale nie było mi łatwo wybrać spośród wielu inspirujących i ciekawych blogów, które uwielbiam czytać. Po długim namyśle zdecydowałam się jednak na trzy z nich. Oto one!

 

Calm Station: to jeden z tych blogów, na które trafiłam na samym początku mojego pisania. Sama Matylda określa go jako ‚blog, który przynosi spokój’. Muszę przyznać, że ogarnia mnie za każdym razem, kiedy czytam jej teksty! Cenię Matyldę za cudowne podejście do życia. Pełne mądrości, uważności i hołdujące działaniu w zgodzie z samą sobą a zarazem praktyczne i rozsądne. Podziwiam za odwagę, z jaką cierpliwie pozwala czytelnikowi poznać swoje słabości, lęki i ciemne strony, zawsze ze świadomością, że może to przynieść otuchę i nadzieję na lepsze jutro innym. Wreszcie, na Calm Station znajdzie mnóstwo rzetelnych informacji i niebanalnych inspiracji dotyczących rozwoju osobistego, psychologii, świadomego życia, książek oraz… sporą liczbę zdjęć i filmików z udziałem uroczych kotów. 🙂

 

P.S. Razem z Matyldą przygotowałyśmy 10-dniowe wyzwanie ekologiczne, które rusza 10-ego kwietnia. Napiszę o nim więcej na blogu już wkrótce, póki co zerknij tutaj, żeby dowiedzieć się więcej – serdecznie zapraszamy!

 

Zen Blog: bloga Anety również czytam od długiego czasu. Jest to jedna z tych osób, które potrafią mnie zainspirować i zmotywować do działania. Także pomóc – nie tylko w kwestiach związanych z prowadzeniem bloga czy fotografią ale… codziennym życiem. Aneta pisze dużo o uważności, spokoju i życiu w oparciu o swoje własne zasady. Cenię empatię i dojrzałość, jaka przebija przez wszystkie jej teksty a przede wszystkim… autentyczną, ogromną potrzebę tworzenia treści, które są wyczerpujące i użyteczne. Bardzo lubię też lifestyle’ową stronę jej bloga – odkrywanie przede mną świata freelancera od podszewki, weganizm, zamiłowanie do kawiarnianego klimatu i dobrej muzyki oraz recenzje książek. Wreszcie, przyciągają mnie do niej przepiękne zdjęcia – nie na darmo jest zawodowym fotografem. Portfolio jej firmy, pełne magicznych i niebanalnych kadrów, możecie zobaczyć tutaj.

 

Klaudia Kołdras: dla odmiany, na blogu Klaudii jestem dość świeżym gościem. Jednak już przy pierwszej wizycie przepadłam na nim na dobrych kilka godzin. Tym, co najbardziej mnie do niego przyciąga jest magiczna osobowość autorki. Od Klaudia bije ciepło, mądrość i niezwykły szacunek, jakim darzy swoich czytelników. Jej blog to bezpieczne miejsce, w którym można bez przeszkód być sobą i liczyć na zrozumienie bez względu na to, kim jesteś. Podziwiam ją również za odwagę mówienia o trudnych rzeczach, poruszania mniej popularnych tematów i dzielenia się osobistymi, trudnymi doświadczeniami. Chłonę jak gąbka wszystkie informacje o Norwegii – kraju, w którym Klaudia mieszka a który dla mnie jest top 1 na liście miejsc do odwiedzenia. Karmię też swoje oczy pięknymi zdjęciami… między innymi wegańskich pyszności, który receptury również znajdziecie na blogu. 🙂

 

Chwalebna (i niekompletna) lista blogów, które gorąco polecam

Chociaż zdecydowałam się na nominowanie właśnie tych blogów, jest również kilka innych miejsc, które zawsze odwiedzam z ogromną przyjemnością. To nie wszystkie z nich, ale z dziewczynami jestem już od dawna i myślę, że ich blogi nie powinny przejść niezauważone.

–> Kropla Arganu – niebanalny blog tworzony przez niebanalną kobietę, którego śledzę już od kilku lat. Początkowo miał dotyczyć życia w Maroku ale szybko zaczęły pojawiać się na nim również inne tematy. Dorota jest mądrą kobietą, ma dużo do powiedzenia i nie boi się poruszać niewygodnych tematów ani szczerze mówić o tym, co myśli. Obecnie prowadzi już dwa blogi. Na swojej nowej stronie poddaje w wątpliwość stereotypy odnoszące się do osób bezrobotnych, opisując jednocześnie swoje doświadczenia w tym zakresie. Zdecydowanie polecam!

–> Dom na Obcasach – Agnieszka jest dla mnie wzorem w kategorii ‚Pani Domu’. Jej blog to prawdziwa skarbnica wiedzy dla kobiet – od przepisów kulinarnych poprzez organizację, DIY, urządzanie domu czy utrzymywanie czystości. Uwielbiam sezonowe cykle Agnieszki, pojawiające się przed Bożym Narodzeniem i Wielkanocą. Nie tylko przypominają zabieganej Marcie o świętach, ale pozwalają się do nich przygotować i poczuć ich magiczną atmosferę. 🙂 Podziwiam Agnieszkę również za wysoki stopień życiowego zorganizowania, o jakim ja nawet nie mogę pomarzyć oraz dużą wiedzę z zakresu prowadzenia bloga, którą dzieli się na swojej nowej stronie.

–> Mówiąc Słowami – Magdę również czytam od ładnych kilku lat – i miałam nawet zaszczyt pojawić się na jej blogu w cyklu Blogerskie pitu-pitu. Zawsze zadziwia mnie, że to dwudziestokilkuletnia dziewczyna a tak dobrze ma poukładane w głowie! Jej blog jest przede wszystkim życiowy i praktyczny.  Znajdziecie na nim wiele tekstów odnoszących się do naszej, kobiecej codzienności, łącznie z jej trudnymi aspektami. Co więcej? Sporą dawkę nieoczywistego poczucia humoru, które sprawia, że teksty Magdy zawsze poprawiają mi nastrój.

–> 321 start DIY – blogi o DIY to na ogół kategoria, która jakoś do mnie nie przemawia jednak tutaj sprawa ma się inaczej. Może to bijąca od Agnieszki pozytywna energia? Może to, że jej projekty są zazwyczaj proste, szybkie i wykonane z elementów, które każda z nas ma w domu? A może to ich estetyka, sezonowość i przydatność? Trudno mi powiedzieć, ale bywam u Agi regularnie już od dawna. Wy też zajrzyjcie koniecznie!

 

A Wy kogo czytacie w blogosferze? Jacy są Wasi ulubieni blogerzy? Każdy wrzucony w komentarzu link to dla mnie przyjemnie spędzona przerwa w pracy. 🙂