Czerwiec to był dość zajęty miesiąc – pełen wyjazdów, załatwiania wielu spraw ale też poszukiwania okazji do tego, by cieszyć się tegorocznym latem. Dawno już nie czułam się tak dobrze psychicznie i nie byłam w tak dobrym humorze. Z kolei fizycznie marzę tylko o tym, by się wyspać – czy tylko ja mam z tym problem wtedy, kiedy na dworze robi się jasno już o czwartej rano? 🙂

Zapraszam Was na krótki wpis o tym, jak wyglądał mój czerwiec oraz na jego koniec, gdzie publikuję wyniki konkursu zorganizowanego wspólnie z Ogarniam Się, w którym można było wygrać Przepiśnik!

Piszę ten post…

W trakcie przerwy na lunch w pracy. 🙂

 

Czuję się…

Pamiętacie, jak w ubiegłym miesiącu wspominałam Wam, że czuję się tak, jakby nadchodziły zmiany? Również czerwiec przyniósł ze sobą to przyjemne poczucie, że oto nadchodzi coś nowego i lepszego. Chociaż zmiany są jeszcze niezbyt konkretne to czekam na ten moment, kiedy zacznę zauważać ich efekty i zdawać sobie z nich sprawę. Wierzę, że to już naprawdę niedługo.

Niestety, jednocześnie czuję się bardzo zmęczona fizycznie i nawet moje patenty na lepsze zasypianie nie pomagają. Dzisiaj idę kupić opaskę na oczy – mam nadzieję, że pomoże mi lepiej i spokojniej spać aż do rana. 🙂

 

Jestem wdzięczna za…

Weekend, który spędziłam z rodzicami w domu. Dawno już nie miałam okazji spędzić całego dnia z mamą, iść razem z nią na zakupy czy po prostu posiedzieć razem w kuchni. Cieszę się, że udało mi się wykorzystać te kilka dni w pełni – zaliczyć spacer w lesie, prace w ogródku i znowu poczuć się jak wtedy, kiedy wciąż tam mieszkałam.

Jestem wdzięczna za spokojny weekend w Warszawie, który spędziliśmy z Szymonem na początku miesiąca. Za piknik z przyjaciółką nad brzegiem jeziora. Za wszystkie cudowne książki przeczytane w tym miesiącu i świeżą dostawę nowych pozycji od Anety. Za możliwość zorganizowania dla Was konkursu i napisania dla Was recenzji książki, która ukaże się niebawem. W tym miesiącu jestem wdzięczna za tak wiele rzeczy…

 

Pracuję nad…

Myślę, że śmiało mogłabym napisać, że pracuję teraz najbardziej intensywnie nad sobą, w szerokim tego słowa znaczenia. Wzięłam pod lupę bardzo wiele rzeczy w tym miesiącu ale czuję, że zbyt wcześnie jeszcze, aby o tym pisać. Jest to jednak powiązane z tymi zmianami, o których Wam opowiadam i mam nadzieję, że niedługo nie tylko będę mogła opowiedzieć Wam o tym więcej ale może i same zauważycie efekty moich starań?

 

Cieszę się (i czekam na…)

Na nasz urlop, który już za 2.5 tygodnia! Oraz na nowy telefon, który prawdopodobnie będę mieć już w tym tygodniu. Być może pamiętacie, że mój poprzedni przegrał w starciu z wodą i od jakiegoś czasu używam dość starej Nokii, która naprawdę zasłużyła już na emeryturę. Nowy telefon to też lepsze zdjęcia na Instagramie, większa częstotliwość publikacji i bardzo ułatwiony kontakt z Wami – nie mogę się już doczekać.

 

Chciałabym…

Chciałabym się wyspać. 🙂 Chciałabym też pojechać nad jezioro i po prostu spędzić dzień na plaży. Chciałabym zrobić sobie domowe spa i pomalować paznokcie na jakiś wakacyjny kolor. Chciałabym urządzić na nowo nasze mieszkanie i mam nadzieję, że uda mi się to zrobić w sierpniu, po powrocie z wakacji. Chciałabym, żeby sezon na czereśnie nigdy się nie kończył.

 

Czytam…

Czerwiec obfitował w czas na czytanie książek. Przyjaciółka pożyczyła mi wstrząsający tom reportaży o tytule „Z nienawiści do kobiet”, który – choć tak pełen brudu i trudnych emocji – to pozycja obowiązkowa dla większości z nas. W ramach zmian i pracy nad sobą przeczytałam też „Nie boję się życia” Katarzyny Miller – zbiór psychologicznych felietonów, który dał mi sporo do myślenia. Od nowa czytam Anię z Zielonego Wzgórza, a szczególnie te jej tomy, w których tak, jak ja ma dwadzieścia kilka lat. Zaskoczyło mnie, jak bardzo zmienił się mój odbiór tych książek po latach i jak wiele z moich codziennych trosk dzieliła również Ania. Pozytywna filozofia zawarta w tych książkach bardzo inspiruje mnie do pracy nad sobą.

 

Czerwiec na Mikrożycie

Czerwiec przyniósł jednak ze sobą ogromną, radosną niespodziankę w postaci ponad 200 polubień mojego fanpage’a na Facebooku. Strasznie się cieszę i bardzo Wam dziękuję – a jeśli czytasz mnie regularnie i jeszcze nie obserwujesz mnie na Facebooku to gorąco do tego zachęcam!

Wyjazdy i zmęczenie odbiły się nieco na liczbie wpisów, jakie ukazały się na blogu:

–> Organizacja przepisów po mojemu i… UWAGA KONKURS!

–> Negatywne emocje – jak sobie z nimi radzić i pozwolić im odejść?

–> Warszawa – subiektywny przewodnik. Fajny weekend z miastem w tle.

–> Ania z Zielonego Wzgórza – 10 życiowych lekcji z książki, do której zawsze wracam

–> Tu i teraz: maj 2018

 

Czerwiec w linkach

Niestety na ten moment mam ogromne zaległości w odwiedzaniu ulubionych blogów i przeglądaniu Internetu. Kochani moi Blogerzy, pamiętam o Was i zajrzę do Was już niedługo, obiecuję!

 

Wyniki konkursu zorganizowanego przy współpracy z Ogarniam Się!

Nareszcie! Pierwszy konkurs w historii mojego bloga zakończył się 1-ego lipca a główną nagrodą był Przepiśnik od marki Ogarniam Się.

Aby wziąć udział w konkursie należało skomentować konkursowy post, pisząc o tym, jakiego przepisu najbardziej obawiasz się zgubić/zapomnieć i dlaczego. Razem z ekipą Ogarniam Się byliśmy zgodni co do tego, że wybór zwycięzcy jest niezwykle trudny. Ze wszystkich komentarzy wyłaniał się obraz naprawdę cennych, wyjątkowych i łączących się z pięknymi wspomnieniami receptur. Ostatecznie zdecydowaliśmy jednak, że nagrodę otrzyma Agata, która nie tylko jest autorką poniższego komentarza ale przysłała nam również zdjęcie wiszącego na honorowym miejscu na lodówce przepisu.

„Na pewno jest to przepis na placki z kaszy gryczanej i cukinii – nie dość, że są naprawdę dobre to i zdrowe, pasuje do nich zarówno gulasz, jak i zwykła gęsta śmietanka. I zajmuje honorowe miejsce na lodówce, to nic, że spisany na szybko i na poszarpanej kartce 

Serdecznie gratulujemy Agacie a pozostałym uczestnikom ogromnie dziękujemy za udział!

 

Jak tam Twój czerwiec? Masz w tym roku jakieś plany na urlop/wolne? Jestem bardzo ciekawa, co u Ciebie słychać – koniecznie daj znać w komentarzu!